Inkografia to wydruk artystyczny wykonany atramentami pigmentowymi na papierze o archiwalnej trwałości, w zamkniętym nakładzie, sygnowany i numerowany przez artystę. Od zwykłej reprodukcji różni się trzema rzeczami: ograniczoną liczbą egzemplarzy, podpisem twórcy i certyfikatem autentyczności. W DESA Modern inkografie powstają zwykle w nakładzie 100 egzemplarzy.
Na rynku sztuki funkcjonuje kilka nazw, które łatwo pomylić: inkografia, giclée, serigrafia, reprodukcja. Poniżej wyjaśniamy, co oznacza każda z nich i jak to wpływa na wartość pracy.
Inkografia: jak powstaje
Inkografia powstaje z cyfrowego zapisu dzieła, wydrukowanego na specjalistycznej drukarce atramentami pigmentowymi. Pigment, w odróżnieniu od zwykłego tuszu, nie wnika w papier jak barwnik, tylko osiada na jego powierzchni. Dzięki temu kolory długo zachowują nasycenie i są odporne na światło.
DESA Modern drukuje inkografie na bawełnianym papierze artystycznym z delikatną fakturą. Papier bawełniany jest bezkwasowy, więc z czasem nie żółknie i nie kruszeje. Każdy egzemplarz po wydruku trafia do artysty lub, w przypadku prac pośmiertnych, do spadkobierców, którzy podpisują go lub opatrują pieczęcią edycji.
W ofercie DESA Modern inkografie mają m.in. Edward Dwurnik, Rafał Olbiński, Tadeusz Dominik, Jan Dobkowski, Józef Wilkoń i Wojciech Siudmak.
Inkografia a giclée
Pod względem technicznym inkografia i giclée to ten sam rodzaj druku: atrament pigmentowy na papierze artystycznym. Nazwa giclée pochodzi z francuskiego i oznacza „rozpylony”, od sposobu, w jaki drukarka nanosi drobne krople atramentu. Termin przyjął się w latach 90. w USA i jest dziś używany na całym świecie.
Różnica leży w tym, jak nazwy są używane. Giclée może oznaczać zarówno sygnowaną edycję kolekcjonerską, jak i nienumerowany wydruk muzealny bez podpisu. Nazwą inkografia w Polsce określa się zwykle wydruk powstający we współpracy z artystą, w limitowanej i numerowanej edycji. Przy zakupie warto więc patrzeć nie na nazwę techniki, ale na nakład, podpis i certyfikat.
DESA Modern używa obu technik druku pigmentowego. Edycje, w których liczy się bardzo precyzyjne oddanie detalu, na przykład prace Wojciecha Siudmaka, DESA Modern drukuje na gładkim papierze bawełnianym o wyższej gramaturze.
Inkografia a serigrafia
Serigrafia, czyli sitodruk, to technika ręczna. Farbę przeciska się przez gęstą siatkę, na której wcześniej przygotowano szablon. Każdy kolor wymaga osobnej matrycy, więc praca o kilkunastu barwach to kilkanaście kolejnych przejść przez prasę.
Serigrafia daje gęste, matowe, lekko wypukłe płaszczyzny koloru. Dlatego jest idealna do abstrakcji geometrycznej i op-artu. W tej technice DESA Modern oferuje prace Juliana Stańczaka.
Inkografia lepiej oddaje płynne przejścia tonalne, fakturę pędzla i drobny detal. Serigrafia jest bardziej pracochłonna i zwykle droższa, a każdy egzemplarz może różnić się minimalnie od pozostałych.
Inkografia a reprodukcja
Reprodukcja, na przykład plakat z muzealnego sklepu albo druk na płótnie z dekoracyjnej sieciówki, to kopia dzieła drukowana bez ograniczenia nakładu. Nie ma podpisu artysty, numeru egzemplarza ani certyfikatu. Często powstaje w druku offsetowym lub na zwykłych tuszach, na papierze, który po kilku latach żółknie.
Reprodukcja nie ma wartości kolekcjonerskiej i nie zyskuje na wartości z czasem, bo w każdej chwili można dodrukować kolejne egzemplarze.
Jak rozpoznać grafikę kolekcjonerską
Niezależnie od techniki grafika kolekcjonerska powinna mieć cztery elementy:
- podpis artysty ołówkiem lub, przy pracach pośmiertnych, pieczęć edycji,
- numer egzemplarza w formacie np. 23/100, gdzie druga liczba to wielkość nakładu,
- certyfikat autentyczności z tym samym numerem,
- zabezpieczenie certyfikatu, na przykład hologram.
Każda grafika z DESA Modern ma wszystkie cztery elementy. Więcej o tym, co potwierdza certyfikat, piszemy na stronie Certyfikat autentyczności.
Co wybrać
Jeśli szukasz pracy znanego polskiego artysty w rozsądnej cenie, inkografia jest najczęstszym wyborem: kosztuje ułamek ceny obrazu, a dzięki zamkniętemu nakładowi zachowuje wartość kolekcjonerską. W DESA Modern inkografie kosztują od około 1 100 zł, a prace Rafała Olbińskiego czy Wojciecha Siudmaka mieszczą się w przedziale 2 000–4 000 zł.
Serigrafię warto wybrać, gdy zależy Ci na abstrakcji i ręcznym charakterze druku. Reprodukcja wystarczy, gdy liczy się tylko efekt dekoracyjny.
Pełną ofertę znajdziesz w kategorii Inkografie, a prace na żywo możesz zobaczyć w galeriach DESA Modern przy Placu Konstytucji 2 oraz w Westfield Mokotów w Warszawie.
Najczęstsze pytania
Czy inkografia to oryginał?
Inkografia jest oryginalną grafiką w tym sensie, że powstaje w limitowanej edycji za zgodą artysty i jest przez niego sygnowana. Nie jest jednak unikatem jak obraz olejny: istnieje kilkadziesiąt lub sto numerowanych egzemplarzy.
Czy inkografia zyskuje na wartości?
Inkografia z zamkniętej, wyprzedanej edycji znanego artysty zwykle zachowuje wartość lub drożeje na rynku wtórnym. Certyfikat autentyczności ułatwia późniejszą odsprzedaż.
Jak dbać o inkografię?
Inkografię najlepiej oprawić z passe-partout i szybą, powiesić z dala od bezpośredniego słońca i wilgoci. DESA Modern oferuje do inkografii ręcznie wykonane ramy Prestige.
Czym inkografia różni się od litografii?
Litografia to tradycyjna technika druku z kamienia lub płyty, w której każdy kolor nanosi się osobno. Inkografia powstaje drukiem cyfrowym. Obie mogą być limitowane i sygnowane.
